From: Marek Jedliński <
eristic@LODZ.PDI.NET> 1-11-00 14:03
Przerywam milczenie :)
On Wed, 1 Nov 2000 07:17:45 +0100, Artur Wójcik wrote:
>dziwi mnie milczenie na temat House of Yes,wiem,ze kilku ma juz te
>plyte kilka dni.
Plytke odebralem
wczoraj (we wtorek, 31) i na razie udalo mi sie ja przesluchac tylko raz.
Z drugiej strony - niektorzy z nas maja juz te plytke (w pewnym sensie) od
kilku miesiecy, bo zamowili CDR-y z imix przez siec. Wydanie kompaktowe
rozni sie od plytek z imixa tylko ladna okladka i brakiej dodatkowych
utworow z trasy OYE (ale nie ma czego zalowac, bo nie byly to specjalnie
dobre wykonania, a ST z Billym w roli glownej jest w ogole najgorszy w
historii, bez przesady.) Mozna tez miec wersje bootlegowa (kompletna, z
CTTE i Hearts) tego samego koncertu - moze stad mniejsze zainteresowanie?
>Ja otrzymalem ja w poniedzialek,dzieki Robertowi.
>Zespol jest w swietnej formie i ma duzo energii i swiezosci,czuc to
>wyraznie.
Trasa OYE wcale nie byla zla. Pod pewnymi wzgledami byla MZ rewelacyjna. A
jednak od tamtej pory kazda nastepna trasa i kolejne wykonania tych samych
utworow staja sie coraz lepsze. Szkoda, ze sie zmeczyli i podtsnowili
przerwac grania na jakis czas, bo dobrze im szlo.
>Niestety plyta jako calosc robi duzo gorsze
>wrazenie.Rozumiem ze zespol gra Ladder ale nowsze utwory sa zle
>polaczone ze starymi plyta jako calosc nie ma spojnosci slucha sie
>tegozle(w stylu skladanka best of 80's na ktorej obok Lark's
>Tongues...III jest Cherry Cherry Lady).
Wlasnie zastanawiam sie, czy mi to przeszkadza na tym albumie. Chyba nie,
bo nagrania z Ladder lepiej wypadaja na koncercie, to po pierwsze. Po
drugie, Lukasz i ja mamy to szczescie, ze widzielismy niemal identyczny
koncert w Berlinie - poza tym, ze niektore utwory byly w Berlinie zagrane
lepiej niz na HOB (albo ja je tak zapamietalem) takie wspomnienie jednak
umila odbior plyty.
Subiektywnie, bardziej "przeszkadza mi" swiadomosc trasy Masterworks i tych
wszystkich rzeczy, ktore byly na MW, a ktorych tu mi brakuje.
>Zespol ma duzo energii ale nie
>potrafi jej zagospodarowac stad niektore utwory sa "przegadane"(mnie
>zawiodl Awaken gdzie Howe wcina sie gdzie tylko sie da)
NIektorzy w a.m.y. zachwycaja sie tym wykonaniem Awaken; ja raczej zgadzam
sie z Toba. Jest poprawne (poza tym, ze Jon za wczesnie zaczal spiewac
swoje aaa-aaa na samym poczatku; pohamowal sie w pore, ale troche z tego
zostalo!) i chyba tylko poprawne.
>czasami tez sa
>rozjazdy kazdy chce grac w swoja strone i zanim wszyscy zagraja to
>samo mija kilka nut.Innym minusem jest dzwiek.Mialem to na mp3 i
>wcale nie bylo gorzej.Dzwiekowi brak soczystosci i mocy(plyta gra
>typu bumcykcyk jak na polskim soprzecie sprzed 10 lat cykajaca gora
>dudniacy bas i nic wiecej).
Absolutnie. Dzwiek jest, jak to okresla moj znajomy, "pudelkowaty" - jak z
komputerowych glosniczkow. Bas jest dobry, ale reszta pasma brzmi jak dobre
nagranie z radia. To samo pisali ludzie w a.m.y. pare tygodni temu - nie
chcialem im wierzyc, ale tak jest. CDR-y z imixa brzmia tak samo albo
troche lepiej (!).
Najlepiej brzmia Homeworld i Messenger na dodatkowej plytce dodanej do
europejskiego wydania TheLadder - surowiej, bardziej "koncertowo", lepiej
oddaja atmosfere.
>Wczesniej nie lubilem brzmienia KTA ale
>tam dzwiek byl nagrany poprawnie tylko "nowoczesnie" zrealizowany,a tu
>jest wyraznie zle nagranie.
No tak, ale KTA to brzmienie strasznie wypreparowane.
OK. Nowego YesSongs przeciez nie bedzie. HOB nie jest zlym albumem
koncertowym; jest w sumie dosc udanym zapisem konkretnego koncertu na
dobrej trasie. Moim zdaniem bledem jest wlasnie upieranie sie przy
publikacji jednego calego koncertu, zamiast wyboru najlepszych nagran z
kilku wieczorow - tak jak na YesSongs. Bo po pierwsze koncert i tak nie
jest kompletny - tu brakuje Hearts i CTTE (w ktorym Billy tak strasznie
beczy - na bootlegu - i chorki sie rozjezdzaja, ze DOBRZE, ze ten utwor
zostal pominiety, bo absolutnie nie nadaje sie do oficjalnego
rozpowszechniania). Nie ma takze utworow, ktore nie pojawily sie tamtego
wieczoru w HOB, za to byly grane w inne dni, np. New Language. Po drugie,
wybor najciekawszych piosenek i wykonan z tras OYE i Ladder bylby MSZ
znacznie lepszym rozwiazaniem i bardziej atrakcyjnym dla sluchacza.
.marek