Fakty -   Ludzie -   Dzieła -   Opinie -   Fanclub -   Serwis
 
 
YESOMANIA > OPINIE > RECENZJE
Dane o tej płycie

Tylko Rock: The Ladder

Grzegorz Czyż
Tylko Rock 12/1999


Muzycy Yes raczej nie pragną nikogo zaskakiwać Od lat grają praktycznie tak samo, zmieniając jedynie proporcje między utworami bardziej skomplikowanymi, rozbudowanymi formalnie, a tymi bardzo prostymi, piosenkowymi. The Ladder to płyta zdecydowanie piosenkowa. Oczywiście, piosenkowa jak na Yes, bo w ujęciu globalnym nowe kompozycje zespołu są nadal niezwykle wyrafinowane. Ich ciężar gatunkowy jest jednak wyraźnie mniejszy niż choćby niektórych "monumentów" z obu albumów Keys To The Ascension.

Na The Ladder dominują wpadające w ucho, bezpretensjonalne utwory, których czas trwania oscyluje najczęściej w granicach pięciu minut. Chwilami robi się nawet bardzo przebojowo. Jak w It'll Be A Good Day (The River). Albo w If Only You Knew. Niczego pod tym względem nie brak też Face To Face, To Be Alive (Hep Yada), Finally i The Messenger. Albo Lightning Strikes, ładna to piosneczka niedługa, chciałoby się rzec i nie ma w tym cienia drwiny. Zespól sam postanowił, że będzie to teki muzyczny żart. No bo jak inaczej wytłumaczyć ten śmieszny początek, który zapewne wsamplowano z jakiegoś starego animowanego filmu Walta Disneya.

Członkowie Yes nie byliby jednak sobą, gdyby nie przedstawili jakichś dłuższych kompozycji. Na The Ladder mamy je dwie - Homeworld (The Ladder) i New Language. W pierwszej, bardzo podniosłej, zwraca uwagę przede wszystkim piękna akustyczna końcówka. To jeden z takich momentów, kiedy wejście Jona Andersona wywołuje u słuchacza gęsią skórkę. Natomiast New Language to w sumie prościuteńki, nie wyróżniający się niczym szczególnym utwór poprzedzony wszakże kapitalnym instrumentalnym wstępem z doskonałymi partiami gitarowymi Steve'a Howe i organowymi Igora Khorosheva i Billy'ego Sherwooda. Porównanie z początkiem Close To The Edge byłoby oczywiście nie na miejscu, ale w tym fragmencie też jest coś magicznego.

The Ladder to płyta opierająca się w znacznej mierze na brzmieniach gitar. Kluczową postacią w Yes zdaje się być teraz Steve Howe, który już dawno tak sobie nie pograł. I czy są to karkołomne solówki, czy zwykle akompaniowanie Andersonowi na gitarze akustycznej, słychać, że mamy do czynienia z odzyskującym swą najwyższą sprawność mistrzem. Można by tu jeszcze wspomnieć o Chrisie Squire. Jego charakterystyczna gra, nasycona bogactwem motywów figuracyjnych, jak zwykle przykuwa uwagę. Ale to przecież norma.

Yes. Ten zespół znów nagrał bardzo dobry album.

GRZEGORZ CZYŻ


Na Yesomanii od 12 lutego 2000.

   POWIĄZANE:

Dane o tej płycie

Jazzcat: the Ladder
...Są na TL momenty niebywałej urody, ale pałętają się po całej płycie, jakby czekając, aż ktoś je wszystkie powyławia i ułoży sobie z nich w głowie jakiś jeden utwór....
Autor: Piotr "Jazzcat" Pacyna (Yesomania / Taboo)
Dodane: 9 marca 2003.

Nautilus: The Ladder
...wreszcie słychać, że jest to ZESPÓŁ, a nie grupa starszych panów przypadkowo zebranych w studiu, aby wydusić jeszcze parę dolców z kieszeni starych fanów...
Autor: Szymon Tarkowski (Nautilus Web Zine)
Dodane: 15 kwietnia 2001.

Yes - tourbook z trasy The Ladder
Fotografie z kanadyjskiego tourbooka z trasy The Ladder (1999)
Dodane: 1 lipca 2000.

Wywiad z Chrisem Squire
Wywiad z Chrisem Squire - basistą Yes (z Tylko Rocka)
Autor: Wiesław Weiss (Tylko Rock 12/1999)
Dodane: 12 lutego 2000.

The Ladder - opinie Yesomaniaków[Lista dyskusyjna Yesomanii]
Opinie uczestników listy dyskusyjnej Yesomania o płycie The Ladder
Dodane: 2 lutego 2000.

The Ladder - opinie[Lista dyskusyjna Yesomanii]
Opinie uczestników listy dyskusyjnej Yesomania o płycie The Ladder
Autor: Marek Jedliński (Yesomania)
Dodane: 2 lutego 2000.

The Ladder - opinie[Lista dyskusyjna Yesomanii]
Opinie uczestników listy dyskusyjnej Yesomania o płycie The Ladder
Autor: Witold Czuszyński (Yesomania)
Dodane: 2 lutego 2000.

The Ladder - recenzja z Metal Hammera
...Mamy tu wspaniale instrumentalne popisy, ładne linie melodyczne, powolne stopniowanie napięcia i królujący nad wszystkim charakterystyczny, szlachetny głos Jona Andersona. To finał godny najwspanialszych płyt wszechczasów...
Autor: Artur Chachłowski (Metal Hammer 1/2000)
Dodane: 3 stycznia 2000.

Wywiad z Jonem Andersonem
Jon Anderson, wokalista Yes opowiada o płycie The Ladder, oraz o Yes w latach 90.
Dodane: 29 listopada 1999.

Robert: The Ladder
Autor: Robert Drózd
Dodane: 23 września 1999.

Do góry strony Poprzednia strona (c) 1998-2003 Yesomaniacy. Koordynator serwisu: Robert Drózd